POWRÓT
     2014-11-25

Zadanie numer jeden to dokończenie wyborów.


Dziś zadaniem numer jeden jest dokończenie wyborów - podkreślał Prezydent RP Bronisław Komorowski na poniedziałkowej konferencji prasowej w Belwederze. Apelował o udział w II turze wyborów samorządowych. Zapowiedział też prace nad zmianami w kodeksie wyborczym.

W poniedziałek przed południem prezydent spotkał się z konstytucjonalistami - Prezesem Trybunału Konstytucyjnego Andrzejem Rzeplińskim, byłymi prezesami Trybunału - Bohdanem Zdziennickim, Andrzejem Zollem, Jerzym Stępniem i sędzią TK w stanie spoczynku Ferdynandem Rymarzem. W spotkaniu uczestniczyli także Zastępca Szefa KPRP Sławomir Rybicki, ministrowie Krzysztof H. Łaszkiewicz i Olgierd Dziekoński.

- Przed nami II tura wyborów. Apeluję i zachęcam do wzięci udziału w II turze wyborów samorządowych. Zachęcam wszystkich. Trzeba iść i głosować, bo to jest także forma ochrony polskiej demokracji - mówił prezydent na popołudniowej konferencji.

Podkreślał, że dziś zadaniem numer jeden jest dokończenie wyborów. Na drugim miejscu wymienił ustabilizowanie sytuacji w PKW, nie tylko w wymiarze personalnym oraz konsultacje i współpracę przy opracowywaniu nowelizacji Kodeksu wyborczego.

Bronisław Komorowski uważa, że różnice między wynikiem wyborów, a sondażami, a także opóźnienia w liczeniu głosów nie są powodem do kwestionowania ważności wyborów. - Nie było więc w moim przekonaniu podstaw, aby ze względu na przedłużający się czas liczenia głosów, ze względu na zmianę sposobu liczenia - z komputerowego na tradycyjny czy z powodu preferencji wyborców dla konkretnych cyfr, numerów list, kwestionować ważność wyborów - powiedział.

Są tacy, którzy po prostu żywią się problemami państwa i są tacy, którzy te problemy próbują rozwiązywać i rozwiązują – ocenił prezydent. Dodał też, że ludzie w momencie trudnym się sprawdzają, albo się nie sprawdzają, jedni dolewają oliwy do ognia, inni starają się gasić pożary, a przynajmniej ograniczać.

W związku z zakończeniem liczenia głosów oddanych w pierwszej turze wyborów samorządowych, Bronisław Komorowski podziękował tysiącom osób w całej Polsce, pracującym w komisjach wyborczych, liczących głosy, w tak bardzo przykrej, niekomfortowej, niezawinionej przez nich sytuacji. Dodał, że w ponad 27 tysiącach obwodowych komisji wyborczych pracowało prawie 240 tysięcy ludzi. Ocenił, że te osoby pracowały w bardzo trudnych warunkach, wywołanych również załamaniem się systemu komputerowego liczenia głosów.

- Pragnę także podziękować i robię to z całego serca i szczerze, dziesiątkom tysięcy mężów zaufania, w tym także, a może przede wszystkim tym, którzy reprezentowali partie, które dzisiaj zgłaszają zastrzeżenia co do wyniku wyborczego – powiedział. Dodał, że mężowie zaufania stali na straży prawidłowości przebiegu głosowania i liczenia głosów. - W moim przekonaniu są liczącym się także punktem odniesienia dla formułowanych dzisiaj zarzutów o niewiarygodności wyborów w skali kraju – mówił.

Prezydent ocenił, że wynik wyborów po I turze są spóźnione w stosunku do deklaracji PKW, ale też oczekiwań opinii publicznej.

Dodał też, że jak zawsze po głoszeniu wyniku wyborów jedni są usatysfakcjonowani, inni są rozczarowani - to jest normalne w demokracji. - Warto jednak przypomnieć, że o wyniku wyborczym zawsze decydują realnie oddane głosy wyborców, a nie wcześniejsze sondaże czy badania exit poll – podkreślił. W opinii Bronisława Komorowskiego, swoisty "bonus" związany z numerem listy nr 1 nie jest niczym nadzwyczajnym.

Głosy nieważne …

- Natomiast oczywistością jest, że musi niepokoić - mnie także niepokoi - wzrost liczby nieprawidłowo oddanych głosów w wyborach do sejmików. Jest to wzrost liczący się w stosunku do i tak już wysokiego poziomu głosów nieważnych oddawanych w poprzednich wyborach. To nie jest nowe zjawisko, ale ono musi powodować niepokój – uważa prezydent.

Przypomniał, że w 2010 r. głosy nieważne w wyborach do sejmików stanowiły ponad 12 % , a obecnie jest prawie 18 %. Bronisław Komorowski mówił, że ten wzrost liczby głosów nieważnych staje się nowym źródłem podejrzeń i zarzutów co do przebiegu głosowania, co do rzetelności liczenia głosów i wiarygodności wyborów.

Zwrócił uwagę na fakt, że liczba głosów nieważnych oddawanych w wyborach samorządowych jest wyraźnie związana z rodzajem władz, na które te głosy są oddawane. Wskazywał, że dla Polaków – według badań - najważniejsze są wybory burmistrza, wójta, prezydenta miasta, a kandydaci do sejmików są często anonimowi dla wyborców, a ponadto zdecydowanie w większym stopniu utożsamiani z listami partyjnymi.

Zdaniem Bronisława Komorowskiego należy uwzględnić fakt, że prawdopodobnie licząca się część wyborców świadomie wrzucała puste kartki, traktując to jako swoistą „żółtą kartkę” wystawianą głównie listom partyjnym. – Trzeba więc uwzględnić możliwość, że licząca się liczba obywateli mogła po prostu nie chcieć głosować na żadną partię – mówił.

/fot.redakcja



/Prezydent.pl/

ODWIEDŹ PROFILE: Bronisław Komorowski - Prezydent - wybory samorządowe






 ZOBACZ PROFIL:
 













  HOT NEWS
  Prezydent: Nie podpiszę ustawy o SN, dopóki nie zostanie uchwalona zgłoszona przeze mnie zmiana w ustawie o KRS. - Prezydent przekazał Sejmowi do ponownego rozpatrzenia nowelizację ustawy o RIO. - Spotkanie Prezydenta RP z Sekretarzem Generalnym NATO - FOTORELACJA. - Ryszard Petru o Brexit: To czarny dzień dla Europy, bo oznacza olbrzymią niepewność.

Niezależny Portal Raciborski jest dziennikiem zarejestrowanyn w Sądzie Okręgowym w Gliwicach.
kontakt z serwisem: ul. Staszica 9/2, 47-400 Racibórz, reklama@raciborek.pl

Korzystając z serwisu użytkownik wyraża zgodę na instalację plików cookies.
Wszystkie materiały są chronione ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie powielanie materiałów oraz ich umieszczanie na innych nośnikach zabronione.

Copyright © 2010-2017 TOPORTAL PRODUCTION